Nigdy nie zamawiaj po prostu piwa!

Zazwyczaj w restauracji gdy zamawiamy piwo, to nie zastanawiamy się jakie ono ma być. Kelner podaje nam trunek nie przejmując się czy pasuje do danego posiłku, pory dnia, czy napój został zaserwowany w odpowiednim szkle lub odpowiedniej temperaturze. W wielu restauracjach natomiast dostaniemy kartę win z różnych zakątków świata, potrafimy określić czy chcemy wino białe lub czerwone, słodkie lub wytrawne, albo wybrać kraj pochodzenia lub szczep winorośli.
Dlaczego nie zdajemy sobie sprawy, że świat piwa jest równie bogaty i dlaczego z jednego z najważniejszych napoi w historii świata uczyniliśmy beznamiętny napój alkoholowy, który konsumujemy bez chwili zastanowienia?

Piwo to napój niezwykły! Zaraz po wodzie i herbacie jest trzecim najchętniej spożywanym napojem świata. Historia piwa sięga piątego millenium przed naszą erą, a jego udokumentowane pochodzenie można znaleźć w sumeryjskim hymnie do bogini Ninkasi, w Kodeksie Hammurabiego lub na stanowiskach archeologicznych w Egipcie gdzie odnaleziono browar datowany na 3700 lat p.n.e. Piwo w średniowieczu było napojem powszechnym, spożywanym codziennie, przez wszystkich niezależnie od pochodzenia. Dzięki kwaśnemu odczynowi PH, zawartości alkoholu oraz chmielu, który ma właściwości bakteriobójcze było jedynym pewnym napojem, od którego człowiek nie zarażał się groźnymi bakteriami szeroko spotykanymi w wodzie. O prawo do warzenia i wyszynku piwa toczono boje, a nawet Książe Leszek Biały tłumaczył się papieżowi z nieobecności w wyprawie krzyżowej takimi oto słowami: „W Palestynie piwa nie ma i żyć przeto tam nie można”.

Ostatnio napój mający taką historię stał się bezsmakowym produktem księgowych, do produkcji którego używa się wielu zamienników (między innymi syropów glukozowych, mączki kukurydzianej) pozwalających bardzo szybko i tanio je produkować. Obecnie rynek jest zalewany trunkiem, który smakuje nijako, bo takie ma zadanie – pasować każdemu w każdej sytuacji. Doskonale wiemy, że jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego, więc dlaczego raczymy się takim piwem? Na rynku panuje koncernowy lager, który występuje pod różnymi nazwami handlowymi, ale to jest tylko i wyłącznie jeden styl piwa!

Piwo produkuje się z czterech podstawowych surowców: wody, słodu, chmielu i drożdży piwowarskich. Co ciekawe piwa tak naprawdę nie robi się z chmielu. Składnikiem o największym udziale w produkcji piwa jest woda (ok. 80%), słód – najczęściej jęczmienny (ok. 19%) i dopiero chmiel, który stosowany jest w niewielkiej ilości (ok.1% całego zasypu) – porównywanej do dodatku natki pietruszki do rosołu. Na koniec drożdże piwowarskie przygotowaną przez piwowara brzeczkę w cudowny sposób zamieniają w piwo. Właśnie od odpowiedniego skomponowania zasypu zależy charakter i smak piwa. Przy wykorzystaniu powyższych składników można stworzyć ponad 150 różnych skatalogowanych stylów piwa, a piwowarstwo rzemieślnicze ciągle się rozwija. Odkrywając świat piwa można dobrać trunek do danej okazji, pory dnia, roku i gustu. Latem poleca się orzeźwiające i sesyjne style pszeniczne, grodziskie, pale ale, summer ale. Jesień to idealna pora, aby raczyć się koźlakiem, belgijskim dublem, IPA. Zimą dominują mocne, rozgrzewające piwa w stylach: Russian Imperial Stout, Barley Wine, Doppelbock czy świąteczne. Wiosna to świetny moment, aby spróbować stoutu, porteru angielskiego, altbiera, pilsa, lub piw kwaśnych. Czy wiesz, że są piwa, które podaje się temperaturze pokojowej i w szkle jak do koniaku?

Następnym razem nie zamawiaj po prostu „piwa”. Zadaj sobie pytanie czego szukasz, na co masz ochotę. Spróbuj odkryć ten świat, a gwarantuję, że piwo zaskoczy Cię wielokrotnie i odwdzięczy się swoją historią.